powered by SEO SERWIS
Jerzyki i wróble na bruku. Drukuj Email
Aktualności

W ciągu ostatnich kilku lat na radomskich osiedlach mieszkaniowych trwają zakrojone na szeroką skalę prace dociepleniowe. Duże spółdzielnie mieszkaniowe termomodernizują nawet do ponad dwudziestu budynków wielorodzinnych w ciągu roku.

Prace prowadzone są również na budynkach biurowych, usługowych, szkołach i przedszkolach. Na niektórych mniejszych osiedlach prace dociepleniowe zakończyły się lub zbliżają się do zakończenia.

Dla mieszkańców osiedli korzyści z dociepleń są oczywiste. W mieszkaniach zimą jest cieplej, zmniejsza się zużycie energii cieplnej, zmniejszają się opłaty, zazwyczaj poprawia się estetyka budynku. Obok niepodważalnych zysków dla ludzi, prace mogą nieść niepowetowane straty dla przyrody. Budynki budowane w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych w technologii wielkiej płyty posiadają wentylowane stropodachy. Kilka gatunków ptaków, przede wszystkim jerzyk Apus apus oraz wróbel Passer domesticus, w stropodachach zakładają gniazda i wyprowadzają młode. Między technicznymi funkcjami stropodachów, a gniazdowaniem w nich ptaków nie ma sprzeczności. Rolą stropodachu jest odprowadzeni nadmiaru ciepła latem i zapewnienie odpowiedniej cyrkulacji pary wodnej w budynku, czemu nie stoi na przeszkodzie kilka lub kilkanaście gniazd jerzyków lub wróbli. W czasie termomodernizacji powszechną praktyką jest zatykanie otworów wentylacyjnych na stropodach. Jeśli do tego dodamy stratę innych tradycyjnych miejsc gniazdowania: zakamarków pod rynnami i parapetami, szczelin w murze, ubytków na łączeniu płyt, to okaże się, że jerzyk i wróbel tracą prawie wszystkie potencjalne miejsca w których mogą założyć gniazdo. Można spodziewać się, że przy obecnym sposobie prowadzenia prac, za kilka lat te ptaki na radomskich osiedlach staną się rzadkością. Taką sytuację już obserwuje się w miastach zachodniej Europy.

Zdecydowaną większość termomodernizacji w Radomiu przeprowadzano do tej pory w nieprzyjazny ptakom sposób. Powszechną praktyką było zatykanie kratkami wszystkich otworów wentylacyjnych do stropodachów. Prace prowadzono często od kwietnia do lipca, w szczycie sezonu lęgowego. Nawet jeśli wykonawca pozostawiał niektóre otwory wentylacyjne do stropodachu otwarte, to często sposób w jaki prowadził  prace sprawiał, że lęgi były niszczone. Dopiero w roku bieżącym i poprzednim niektóre spółdzielnie zaczęły zlecać prace na zasadach bardziej korzystnych dla ptaków. Niestety nie uległ zmianie sposób prowadzenia prac na szkołach i przedszkolach. W ubiegłym roku zniszczono jedną z największych kolonii jerzyka w Radomiu, która znajdowała się na budynkach PSP nr 24 i VII LO im. K. K. Baczyńskiego na Gołębiowie I. Gniazdowało tam około trzydziestu pięciu par jerzyków. Tej wiosny zostały zatykane otwory wentylacyjne stropodachu na sąsiednim publicznym przedszkolu nr 24, gdzie przystępowało do lęgu co najmniej pięć par jerzyków.

Ptaki i nietoperze przystępowały na budynkach do rozrodu od początku istnienia osiedli mieszkaniowych. Obecność niewielkiego jerzyka, wróbla lub nietoperza mroczka nie powoduje negatywnych konsekwencji dla mieszkańców. Drobne ptaki owadożerne oraz nietoperze zjadają wielkie ilości dokuczliwych much i komarów. Sowy: pójdźka Athene noctua, płomykówka Tyto alba i puszczyk Strix aluco ogałacają tereny miejskie i przyległe obszary otwarte z myszy, norników i szczurów. Pustułki Falco tinnunculus, niewielkie sokoły gnieżdżące się w Radomiu m.in. w  luźnych koloniach na zabudowaniach Politechniki i okolicznych blokach na osiedlu Akademickim oraz na budynkach wielorodzinnych przy końcowym 9 i 17 na Gołębiowie w sezonie lęgowym przynoszą swoim młodym wiele kilogramów drobnych gryzoni. Pewne niedogodności są związane z zasiedlaniem budynków przez kawkę Corvus monedula. Kawka  zatyka gniazdami przewody wentylacyjne do mieszkań. Gniazda powinny być usuwane w odpowiednich terminach. Otwory wentylacyjne trzeba odpowiednio zabezpieczać, aby uniemożliwić ptakom dostęp.

Wszystkie gatunki ptaków wspomniane w tym artykule podlegają ścisłej ochronie prawnej. Ustawa o ochronie przyrody oraz rozporządzenie ministra środowiska w sprawie gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną określają listę czynności zakazanych wobec tych gatunków. Zabronione jest m.in.  zabijanie, niszczenie jaj i postaci młodocianych oraz niszczenie siedlisk. Ministerstwo środowiska uznało, że stropodachy są podstawowym siedliskiem jerzyka. Oznacza to, że samowolne zamykanie otworów wentylacyjnych do stropodachów jest niezgodne z prawem. Przed przystąpieniem do prac na budynku, na którym gniazdują ptaki inwestor powinien zdobyć pozwolenia na uchylenie zakazów od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.  Zazwyczaj urzędy wydają decyzje, które są kompromisem między koniecznością prowadzenia inwestycji, a ustawowymi wymogami ochrony przyrody. Dyrekcje najczęsciej nie zezwalają  na prace na stropodachu i niszczenie gniazd, piskląt i młodych. Prace na blokach, na których znajdują się kolonie jerzyka mogą być zawczasu planowane na czas po sezonie lęgowym, innym rozwiązaniem pozwalającym pogodzić interesy mieszkańców i przyrody jest zamykanie otworów wentylacyjnych do stropodachu zimą i otwieranie ich po zakończeniu prac (trzeba pamiętać, że takie działanie wymaga zgody RDOŚ). Spółdzielnie mają plany dociepleń określone na kilka lat do przodu, nic więc nie stoi na przeszkodzie aby wnioski o wydanie pozwoleń były kierowane do organów ochrony przyrody odpowiednio wcześniej. Prowadzenie prac bez pozwoleń naraża inwestora na ryzyko wstrzymania prac. W zeszłym roku z taką sytuacja mieliśmy do czynienia na osiedlu Ustronie. 

Klub Przyrodników Regionu Radomskiego zorganizował szkolenia dla samorządów i spółdzielni mieszkaniowych regionu radomskiego, na których przedstawione były problemy ochrony ptaków i nietoperzy w trakcie prowadzenia prac dociepleniowych. Przedstawiciel RDOŚ przedstawiał procedurę wydawania odpowiednich pozwoleń. Na szkoleniu zorganizowanym w kwietniu wspólnie z Wydziałem Ochrony Środowiska i Rolnictwa w UM dla zarządców nieruchomości z radomskich spółdzielni mieszkaniowych i wspólnot mieszkaniowych frekwencja była bardzo wysoka. Ponadto na początku czerwca Klub przeprowadził akcję plakatową, prawie sto plakatów (dzięki uprzejmości MZDiK w Radomiu) zawisło na przystankach i w autobusach.

Niewątpliwie konieczność zdobywania pozwoleń i ograniczenia nakładane przez organy ochrony przyrody na wykonawców prac dociepleniowych stanowią pewne utrudnienie w sprawnym przeprowadzeniu inwestycji, ale po pierwsze, planowanie i zdobywanie pozwoleń w roku poprzedzającym prace dociepleniowe pozwala zminimalizować, a nawet zupełnie wyeliminować wszelkie niedogodności. Po drugie, prowadzenie prac bez wzięcia pod uwagę ptaków i nietoperzy sprawi, że znikną z naszego sąsiedztwa. Dbamy o trawniki, pielęgnujemy ogródki i cieszymy się z każdego drzewa, które wyrosło na tyle, że nie może zostać złamane przez osiedlowych wandali, zadbajmy również o ptaki i nietoperze, które również dodają osiedlom uroku. Nie zamykajmy im dostępu do stropodachu, bezkonfliktowo współzamieszkiwały z nami osiedla przez ostatnie dziesięciolecia, pozwólmy im wykorzystywać je dalej, dla ich i naszego dobra.

 Łukasz Stępień
(szesnaście lat mieszkał w bloku na radomskim osiedlu)

Przeczytaj też:
Przyrodnicy i spółdzielcy rozmawiali o ochronie ptaków i nietoperzy w budynkach.
Ochrona ptaków w miastach i gminach regionu radomskiego.
SPOTKANIE "OCHRONA PTAKÓW W MIASTACH I GMINACH".